Ocena zaczyna się przed pierwszym zdaniem — po sposobie wejścia, uścisku dłoni i postawie w poczekalni. Nie chodzi o to, żeby grać kogoś innego, tylko żeby nie wysyłać sygnałów sprzecznych z tym, co mówisz.
Zanim powiesz słowo
Rekruter wyrabia sobie wstępne zdanie w pierwszych kilkunastu sekundach. Składają się na nie: sposób poruszania, postawa, kontakt wzrokowy i to, co robisz z rękami. Świadomość tych elementów wystarczy, żeby ich nie zepsuć — nie trzeba niczego udawać.
Uścisk dłoni
Pewny, ale bez demonstracji siły. Dwa najczęstsze błędy to zbyt mocny uścisk (odbierany jako próba dominacji) i tzw. mokra ryba — dłoń wiotka i spocona.
Jeśli pocisz się ze stresu, opłucz ręce zimną wodą przed wejściem i wytrzyj do sucha. Jeśli masz odwrotny problem i dłonie robią się lodowate — rozgrzej je, na przykład trzymając kubek z ciepłym napojem.
Postawa
Siedź prosto, ale nie sztywno. Garbienie się czyta się jako brak pewności siebie, a rozparcie na krześle — jako lekceważenie. Stopy na podłodze, plecy oparte, ramiona rozluźnione.
To dotyczy również poczekalni. Rekruterzy często obserwują kandydatów, zanim ich zawołają.
Ręce
Ręce zdradzają nerwy najszybciej. Unikaj: stukania palcami, obracania długopisu, dotykania twarzy i włosów, bawienia się telefonem. Najprostsze rozwiązanie to trzymać ręce swobodnie na kolanach albo na stole i pozwolić im naturalnie gestykulować, gdy mówisz.
Skrzyżowane ramiona bywają nadinterpretowane, ale rzeczywiście czytane są jako zamknięcie. Jeśli robisz to odruchowo, po prostu o tym pamiętaj.
Kontakt wzrokowy
Patrz rozmówcy w oczy, ale bez wpatrywania się. Naturalny rytm to utrzymywanie kontaktu przez większość czasu, gdy słuchasz, i okresowe odrywanie wzroku, gdy się zastanawiasz. Patrzenie w podłogę przez całą rozmowę to najczęstszy błąd stresujących się kandydatów.
Tempo mówienia
Pod wpływem stresu mówimy szybciej, niż nam się wydaje. Świadome zwolnienie o jedną trzecią zwykle daje tempo, które z zewnątrz brzmi normalnie. Pauza przed odpowiedzią nie jest oznaką niewiedzy — jest oznaką namysłu.
Jeśli nie zrozumiałeś pytania, poproś o powtórzenie. To lepiej wypada niż odpowiedź obok tematu.
Rozmowa przez kamerę — osobne zasady
Przy pracy za granicą większość rekrutacji odbywa się zdalnie, a to zmienia kilka rzeczy:
- Patrz w kamerę, nie w ekran — z drugiej strony to wygląda jak kontakt wzrokowy.
- Ustaw kamerę na wysokości oczu — laptop na stole filmuje od dołu, co wypada niekorzystnie.
- Zadbaj o światło z przodu, nie zza pleców; okno za tobą zamienia Cię w sylwetkę.
- Uprzątnij tło albo usiądź przy jednolitej ścianie.
- Sprawdź sprzęt wcześniej, nie w trakcie łączenia.
Czego nie robić
Nie próbuj stosować „technik" z poradników o dominacji czy mowie ciała mającej rzekomo zbudować przewagę. Rekruterzy rozmawiają z dziesiątkami osób tygodniowo i sztuczność wyczuwają natychmiast. Naturalność w połączeniu z konkretnymi odpowiedziami działa lepiej niż jakikolwiek trik.
Najważniejsze
Język ciała nie zastąpi kwalifikacji. Przy pracy fizycznej za granicą liczą się przede wszystkim doświadczenie, uprawnienia i gotowość do pracy. Postawa i spokój sprawiają jednak, że to, co masz do zaoferowania, zostanie usłyszane — a to już konkretna różnica.